Cztery potrącenia w ciągu dwóch dni odnotowano na ulicach Katowic. Wspólny mianownik był ten sam: piesi byli na zebrach. Trzy osoby trafiły do szpitala, a policja sprawdza przebieg każdego z tych zdarzeń.
Seria zaczęła się w środę około 15:30 na ul. Józefowskiej, gdzie kierowca Forda uderzył 16-latkę przechodzącą przez jezdnię. Następnego poranka, około 7:00, na ul. Hallera dostawczy Ford potrącił 18-latka, a krótko później na al. Korfantego pod koła Toyoty dostała się 58-letnia kobieta. Oboje zostali przewiezieni do szpitala.
Czwarte potrącenie miało miejsce na ul. Ściegiennego. Tam 21-letni kierowca Fiata potrącił 20-latkę na przejściu.
Jesień skraca czas na reakcję
Przy takiej pogodzie kilka metrów robi różnicę. Mokry asfalt wydłuża hamowanie, mgła ogranicza widoczność, a po zmroku pieszy w ciemnym ubraniu znika kierowcy z pola widzenia dużo szybciej, niż się wydaje. Policja przypomina, że przed przejściem trzeba zwolnić, obserwować pobocze i odłożyć telefon. Przepisy nakazują ustąpić także osobie wchodzącej na pasy.
Piesi też muszą uważać: nie wchodzić na jezdnię bez spojrzenia, nie odcinać się od otoczenia słuchawkami i nie liczyć wyłącznie na pierwszeństwo. Poza obszarem zabudowanym, po zmroku i na drodze bez chodnika, odblaski są obowiązkowe.
źródło: Wiadomości Policja Śląska
