Trwa opróżnianie dwóch miejsc po dzikich składowiskach w Sosnowcu: przy ul. Brynicznej 9 i ul. Mikołajczyka 59a. Do wywiezienia jest w sumie około 564 ton odpadów, które przez lata zalegały tam bezprawnie.

Na Mikołajczyka chodzi o halę, do której ładunek trafił w 2019 roku. Według dokumentów stoi tam około 280 dużych zbiorników typu mauzer, ustawionych jeden nad drugim, a masa całości jest szacowana na blisko 280 ton. Część odpadów już wyjechała z tego adresu i sprzątanie tego punktu ma domknąć się w najbliższych dniach.

Przy Brynicznej problem jest starszy — odpady zwożono tam od 2015 roku. Leżą zarówno w budynku gospodarczym, jak i na zewnątrz. To m.in. pojemniki z cieczami, metalowe i plastikowe beczki, pozostałości po garbarni oraz worki z sypką substancją. Tu do usunięcia jest około 284 ton.

Cała operacja kosztuje prawie 4,4 mln zł. Z miejskiej kasy pochodzi 1 proc. tej sumy, reszta została pokryta pieniędzmi z budżetu państwa przekazanymi przez wojewodę śląskiego.

Wybrany wykonawca ma nie tylko zabrać odpady, ale też je zabezpieczyć, zważyć, przewieźć do odpowiednich instalacji i uporządkować oba tereny po zakończeniu prac. Każdy transport jest rejestrowany, a miasto śledzi samochody przez GPS. Finał obu zadań zaplanowano do końca listopada 2026 roku.

źródło: Urząd Miejski w Sosnowcu