W centrum Olkusza, tuż przy rynku i bazylice św. Andrzeja, stoi fragment średniowiecznych murów obronnych z basztą – jedyny zachowany ślad potężnego systemu fortyfikacji, które niegdyś otaczały to bogate górnicze miasto. To co widać dzisiaj to rekonstrukcja z lat 70. XX wieku, ale oparta na autentycznych fundamentach odkrytych przypadkiem podczas prac budowlanych. Baszta wyróżnia się dwukolorową konstrukcją, która nie jest przypadkowa – czerwony piaskowiec i biały wapień pokazują dwa różne etapy rozwoju obwarowań.
Warto tu zajrzeć nie tylko z ciekawości historycznej. To jedno z niewielu miejsc w regionie, gdzie można zobaczyć, jak faktycznie wyglądały średniowieczne fortyfikacje małego miasta.
- unikalna rekonstrukcja średniowiecznej baszty
- dwa rodzaje kamienia pokazujące historię
- bliskość do rynku i bazyliki
- możliwość obejścia baszty dookoła
- fascynujące tło historyczne Olkusza
Historia murów obronnych Olkusza
Olkusz w XIV wieku to nie było byle jakie miasteczko. Bogactwo wydobywanego srebra i ołowiu sprawiło, że potrzebował solidnej ochrony. Za czasów Kazimierza Wielkiego drewniano-ziemne wały zastąpiono kamiennym murem o grubości niemal dwóch metrów. Całość miała ponad 1100 metrów długości i sięgała 9 metrów wysokości. Chroniło go piętnaście baszt rozmieszczonych w regularnych odstępach.
Do miasta prowadziły dwie główne bramy – Krakowska i Sławkowska, choć historycy podejrzewają istnienie jeszcze jednej, Wolbromskiej. Z czasem mieszkańcy dla własnej wygody zaczęli wybijać w murze furty, czyli małe przejścia. Fortyfikacje straciły swoje znaczenie obronne i na początku XIX wieku zostały niemal całkowicie rozebrane, a fosę zasypano.
Ta konkretna baszta runęła znacznie wcześniej – prawdopodobnie przed połową XVIII wieku. Przyczyną były intensywne prace górnicze prowadzone w okolicy, które podkopały fundamenty. Przez ponad 200 lat nikt nie wiedział dokładnie, gdzie stała.
W 1968 roku robotnicy przypadkowo natrafili na fundamenty baszty. To odkrycie zainspirowało miejscowych miłośników historii do odbudowy tego fragmentu średniowiecznych obwarowań na oryginalnych podstawach.
Rekonstrukcja baszty – dwa kolory, dwa stulecia
Projekt odbudowy zrealizowano według koncepcji profesora Janusza Bogdanowskiego. Prace zakończyły się w 1971 roku, choć według niektórych źródeł trwały aż do 1986 roku. Efekt jest nietypowy i przemyślany – użyto dwóch rodzajów kamienia, żeby pokazać, jak zmieniała się konstrukcja na przestrzeni wieków.
Dolna część wykonana z czerwonego piaskowca olkuskiego (zlepieńca parczewskiego) przedstawia stan z XIV wieku. Wtedy baszta była otwarta od strony miasta i miała wysokość muru. Zwieńczał ją krenelarz – charakterystyczne blanki obronne z zębatym wykończeniem. Taki sam krenelarz biegł wzdłuż całego muru miejskiego.
Górna część z białego wapienia pokazuje XV-wieczną rozbudowę. W tym okresie basztę podwyższono, zamknięto od strony miasta i nakryto dachem, przekształcając ją z półbaszty w pełnoprawną wieżę obronną. Ten kontrast kolorystyczny nie jest więc ozdobą, ale świadomym zabiegiem edukacyjnym.
Co można zobaczyć przy baszcie
Sama baszta to niewielka budowla, ale z bliska robi wrażenie. Można obejść ją dookoła, przyjrzeć się detalom konstrukcji i różnicom między starszą a nowszą częścią. Przy odrobinie wyobraźni łatwo wyobrazić sobie, jak wyglądał cały pierścień murów otaczający średniowieczny Olkusz.
Obok baszty zachował się fragment muru obronnego, który ciągnie się wzdłuż ulicy Basztowej. W połowie tego odcinka mur stanowi tylną ścianę XVII-wiecznej kaplicy św. Jana Kantego – ciekawy przykład wtórnego wykorzystania średniowiecznych fortyfikacji.
W środku baszty znajdują się autentyczne elementy konstrukcji i wystroju, choć dostęp do wnętrza nie zawsze jest otwarty. Warto zapytać w pobliskim punkcie informacji turystycznej o możliwość zwiedzania.
Dla kogo jest ta atrakcja
Baszta nie wymaga żadnego szczególnego przygotowania ani kondycji. To obiekt, który można obejrzeć w kilka minut, ale można też poświęcić mu więcej czasu, jeśli interesuje nas historia fortyfikacji czy architektura obronna.
Dla dzieci może być ciekawym punktem spaceru po mieście, zwłaszcza jeśli wcześniej opowiemy im o średniowiecznych oblężeniach i obronie miast. Starsze dzieci zainteresowane historią docenią dwukolorową konstrukcję i możliwość zobaczenia, jak zmieniały się fortyfikacje.
Miłośnicy architektury obronnej znajdą tu interesujący przykład rekonstrukcji opartej na badaniach archeologicznych. To nie jest fantazja ani swobodna interpretacja – projekt opierał się na autentycznych fundamentach i dostępnej wiedzy o średniowiecznych systemach obronnych.
Baszta a Mennica Olkuska – skąd nazwa
Określenie „Baszta przy Mennicy” odnosi się do lokalizacji w pobliżu miejsca, gdzie w latach 1579-1601 działała królewska mennica. To był ważny okres w historii Olkusza – monety bite tutaj cieszyły się doskonałą reputacją w całej Rzeczypospolitej i poza jej granicami. Talary, półtalary, trojaki i grosze z olkuskiego warsztatu uchodziły za wzorcowe jeszcze długo po zamknięciu mennicy.
Dziś po samej mennicy zostały tylko piwnice dawnej kuźni menniczej, zachowane pod bazyliką św. Andrzeja. Baszta natomiast stoi jako przypomnienie, że Olkusz był miastem na tyle bogatym, by potrzebować solidnych murów obronnych.
Informacje praktyczne dla zwiedzających
Lokalizacja: Baszta znajduje się przy ulicy Basztowej w Olkuszu, kilkadziesiąt metrów od Rynku i bazyliki św. Andrzeja. Nie sposób jej przegapić, spacerując po centrum miasta.
Dostęp: Obiekt jest dostępny z zewnątrz bezpłatnie przez całą dobę. Można go obejść, sfotografować i obejrzeć z różnych stron. Dostęp do wnętrza bywa ograniczony – warto sprawdzić aktualne informacje w Urzędzie Miasta i Gminy w Olkuszu (Rynek 1) lub w lokalnym punkcie informacji turystycznej.
Ile czasu poświęcić: Samo obejrzenie baszty zajmie 10-15 minut. Jeśli połączyć to ze spacerem po centrum Olkusza i zwiedzaniem bazyliki, warto zarezerwować godzinę lub dwie.
Jak dojechać: Olkusz leży przy drodze krajowej nr 94, około 30 km na północny zachód od Krakowa. Z Krakowa można dojechać autobusem (linie regularne i prywatne przewoźnicy) – przejazd trwa około 45 minut. Centrum miasta jest niewielkie, więc od dworca autobusowego do baszty można dojść pieszo w kilka minut. Dla zmotoryzowanych dostępny jest parking w pobliżu Rynku.
Co jeszcze zobaczyć w okolicy: Warto połączyć wizytę przy baszcie ze zwiedzaniem bazyliki św. Andrzeja (późnogotycka świątynia z cennym wyposażeniem), spaceru po olkuskim Rynku i odwiedzeniem Muzeum Regionalnego. Dla zainteresowanych historią górnictwa w regionie dostępne są inne atrakcje związane z wydobyciem srebra i ołowiu.
Najlepsza pora na wizytę: Baszta wygląda dobrze o każdej porze roku. Latem można spokojnie pospacerować wokół, zimą kontrast śniegu z czerwonym piaskowcem i białym wapieniem daje ciekawe efekty fotograficzne. Unikać warto jedynie dni targowych na Rynku, gdy znalezienie parkingu może być trudniejsze.
