W centrum Olkusza, między zabytkowymi kamienicami i średniowiecznymi reliktami murów, stoją brązowe postacie górników z narzędziami w rękach. To nie przypadkowe rzeźby – każda opowiada fragment historii miasta, które przez wieki żyło z wydobycia srebra i ołowiu. Szlak Gwarków Olkuskich to osiemnaście punktów rozsianych po starówce, które tworzą spacerową trasę łączącą edukację z odkrywaniem miejsc, o których istnieniu nie każdy wie.
Projekt powstał jako odpowiedź na problem – górnicze tradycje Olkusza były niewidoczne dla kogoś, kto po prostu przechodził ulicami miasta. Dziś wystarczy podnieść wzrok, by natknąć się na gwarka siedzącego na murze, stojącego przy bazylice czy trzymającego narzędzia górnicze w miejscach, gdzie kiedyś mieścił się sąd górniczy albo królewska mennica.
- osiemnaście unikalnych rzeźb
- interaktywne tabliczki informacyjne
- historia górnictwa srebra i ołowiu
- piękne widoki na starówkę
- możliwość zwiedzania Podziemnego Olkusza
Czym właściwie jest gwarek i dlaczego Olkusz
Gwarek to po prostu górnik – tak nazywano w tym regionie ludzi pracujących pod ziemią przy wydobyciu kruszców. Olkusz od średniowiecza był jednym z najważniejszych ośrodków górnictwa srebra i ołowiu w Polsce. Kiedy inne miasta rozwijały się dzięki handlowi czy rzemiosłu, tutaj wszystko kręciło się wokół kopalni.
W XVI wieku, w okresie największej prosperity, w olkuskiej mennicy pracowało około stu osób. Wybijano tu monety dla całego Królestwa Polskiego – głównie trojaki zwane „dutkami”. Te bite w Olkuszu oznaczano literą „I” od łacińskiej nazwy miasta Ilcussia. Na monetach widniały wizerunki Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy. Mennica działała w latach 1579-1601, a dziś w zabytkowych piwnicach pod dawnym budynkiem starostwa można zwiedzić górniczą część ekspozycji Podziemny Olkusz.
Olkuscy gwarkowie mieli swoje osobiste znaki – gmerki, które w odróżnieniu od szlacheckich herbów nie były dziedziczne. Umieszczali je na swoich domach, płytach pamiątkowych w kościele, a także na bochnach ołowiu.
Co zobaczysz przechodząc szlakiem
Osiemnaście rzeźb rozmieszczonych po starówce to osiemnaście różnych historii. Każda postać ma inne atrybuty, stoi w innym miejscu i nawiązuje do konkretnego aspektu przeszłości miasta. Przy każdej figurze znajduje się tabliczka informacyjna – można się z niej dowiedzieć, dlaczego akurat tutaj stanął gwarek i co to miejsce znaczyło dla górniczego Olkusza.
Rzeźby wykonano z brązu i pokryto patyną, a ustawiono je na postumentach z czerwonego zlepieńca parczewskiego – charakterystycznego kamienia dla tego regionu. Jedna z figur siedzi na reliktach dawnej Bramy Sławkowskiej i trzyma herb miasta z górniczą kopaczką. Inna stoi przed bazyliką św. Andrzeja z tarczą, na której widnieje gmerek – osobisty znak mieszczański. Jeszcze inna trzyma narzędzia górnicze w miejscu, gdzie mieścił się sąd górniczy.
Trasa wiedzie ulicami Basztową, Mickiewicza, Sławkowską, przez Rynek, dalej Krakowską i Augustiańską. Gwarkowie stoją też przy Muzeum Pożarnictwa Ziemi Olkuskiej na ulicy Floriańskiej, przy Centrum Kultury na Szpitalnej, na placu kościelnym przy dzwonnicy. Niektóre figury są przy zejściu do podziemi na rynku, inne w parku. Nie trzeba szukać ich według mapy – wystarczy spacerować po centrum, a kolejne postacie same wpadną w oko.
Szlak gwarków olkuskich – spacer z historią w tle
Przejście całej trasy zajmuje około godziny, może półtorej, jeśli zatrzymuje się przy każdej tabliczce i czyta informacje. Dla kogoś zainteresowanego historią górnictwa to może być dłuższy spacer – zwłaszcza jeśli połączy się go z wizytą w Podziemnym Olkuszu.
Starówka Olkusza nie jest wielka, więc wszystkie punkty szlaku znajdują się w zasięgu krótkiego spaceru. Nie ma tu stromych podejść ani trudnych odcinków – trasa przebiega zwykłymi ulicami i placami centrum. Wygodnie przejdzie ją każdy, także z wózkiem dziecięcym czy osoby starsze.
Dla rodzin z dziećmi to dobra opcja na popołudniowe zwiedzanie. Dzieci lubią szukać kolejnych rzeźb i fotografować się przy nich – każda figura wygląda inaczej, więc nie ma nudy. Przy okazji można opowiedzieć im, jak wyglądało życie górników kilkaset lat temu i czym różniła się praca pod ziemią od tej na powierzchni.
W miejscu, gdzie dziś stoi jedna z rzeźb, mieścił się żupnik – królewski zwierzchnik olkuskich kopalni. To tutaj rozstrzygano spory górnicze i podejmowano decyzje dotyczące wydobycia.
Dla kogo jest ten szlak
Przede wszystkim dla tych, którzy lubią poznawać miasta przez ich historię, ale nie chcą spędzać godzin w muzeum. Szlak łączy zwiedzanie z ruchem – można go przejść we własnym tempie, zatrzymać się gdzie chce, wrócić do ciekawszego punktu.
Miłośnicy fotografii znajdą tu sporo ciekawych kadrów. Brązowe figury na tle kolorowych kamieniczek, przy zabytkowych murach czy na rynku dają efektowne zdjęcia. Rzeźby mają ludzką skalę, więc łatwo ustawić ciekawą kompozycję.
To też dobry punkt wyjścia do dalszego zwiedzania Olkusza. Po przejściu szlaku warto zajrzeć do wspomnianego już Podziemnego Olkusza – podziemnej trasy turystycznej w średniowiecznych piwnicach, gdzie oprócz górniczej ekspozycji można zobaczyć też archeologiczne znaleziska. Niedaleko znajduje się również Muzeum Pożarnictwa, przy którym zresztą stoi jedna z rzeźb gwarków.
Praktyczne informacje – jak zwiedzać szlak
Szlak jest dostępny bezpłatnie przez całą dobę – rzeźby stoją na ulicach i placach, więc można je oglądać o każdej porze. Najlepiej wybrać się w dzień, kiedy dobrze widać tabliczki informacyjne i można spokojnie poczytać opisy.
Dojazd do Olkusza nie sprawia problemów. Samochodem z Krakowa to niecałe 40 kilometrów autostradą A4 i drogą krajową 94 – jazda zajmuje około pół godziny. Z Katowic podobna odległość, ale drogami wojewódzkimi. W centrum jest kilka parkingów, najbliżej starówki ten przy ulicy Nullo.
Komunikacja publiczna też działa sprawnie. Z Krakowa kursują busy i autobusy – dojazd trwa około godziny. Z dworca autobusowego do centrum to kilka minut spacerem.
Jeśli chodzi o czas wizyty – sam spacer szlakiem to godzina, może półtorej. Warto jednak zarezerwować więcej czasu na Olkusz. Podziemny Olkusz (bilet normalny 20 zł, ulgowy 15 zł) zajmuje około 45 minut. Dodając jeszcze kawę na rynku i krótki spacer po okolicy, można spokojnie spędzić tu pół dnia.
Ciekawostki i nietypowe szczegóły
Projekt Srebrnego Szlaku Gwarków Olkuskich został wyróżniony w ogólnopolskim konkursie Wydarzenie Historyczne Roku organizowanym przez Muzeum Historii Polski. Spośród blisko 200 zgłoszonych inicjatyw z całego kraju jury zakwalifikowało olkuski szlak do finałowej piętnastki, a następnie projekt zdobył wyróżnienie w kategorii Edukacja i Multimedia.
Każda rzeźba gwarka jest unikalna – nie ma dwóch takich samych postaci. Artyści zadbali o to, by każda opowiadała inną historię i miała inne atrybuty związane z górnictwem lub historią miasta.
Warto zwrócić uwagę na materiał, z którego wykonano postumenty – czerwony zlepieniec parczewski to skała charakterystyczna dla okolic Olkusza. Jej użycie nie jest przypadkowe – to element lokalnego krajobrazu geologicznego, który nawiązuje do górniczego charakteru regionu.
Szlak powstał jako część większego projektu rewitalizacyjnego centrum Olkusza. Rzeźby pojawiły się stopniowo – najpierw kilka w najbardziej reprezentacyjnych miejscach, potem kolejne w mniej oczywistych zakątkach starówki. Dziś tworzą spójną całość, która zmienia sposób postrzegania miasta przez mieszkańców i turystów.
Olkusz bywa nazywany kolebką polskiego górnictwa srebra i ołowiu – i to nie na wyrost. Wydobycie kruszców trwało tu od średniowiecza aż do XX wieku. Gdy w innych miastach górnictwo to odległa historia, tutaj pamięć o nim jest wciąż żywa. Szlak Gwarków sprawia, że ta pamięć staje się namacalna i widoczna na każdym kroku.
