Na ul. Jodłowej zwykła kontrola drogowa szybko zamieniła się w sprawę karną. 14 października 2026 około 17:30 policjanci zatrzymali toyotę, a od kierowcy od razu było czuć alkohol.

Alkomat pokazał ponad 3 promile. Za kierownicą siedział 47-latek z Żor. Gdy wyjmował z auta swoje rzeczy, sięgnął też po plik banknotów i próbował w ten sposób zakończyć interwencję. Policjant pieniędzy nie przyjął.

Po sprawdzeniu danych wyszło jeszcze, że mężczyzna w ogóle nie powinien prowadzić. Uprawnienia stracił w 2007 roku.

W tej sprawie wchodzą w grę trzy przestępstwa. Jazda po alkoholu to kara do 3 lat więzienia, prowadzenie mimo cofniętych uprawnień do 2 lat, a próba wręczenia pieniędzy funkcjonariuszowi może skończyć się karą nawet do 10 lat.

źródło: Wiadomości Policja Śląska