W Bytomiu wpadł 29-latek podejrzany o oszukiwanie starszych mieszkańców pod pretekstem montażu czujników gazu i tlenku węgla. Według śledczych wchodził do mieszkań jako fachowiec, a potem zabierał z kont znacznie więcej pieniędzy, niż wcześniej ustalał z lokatorami.
Mechanizm był prosty. Gdy senior nie miał gotówki, mężczyzna proponował opłacenie urządzenia przelewem i pomagał przy obsłudze telefonu albo konta. W ten sposób zdobywał dostęp do bankowości i wykonywał przelewy na wyższe sumy. W jednym z mieszkań zabrał też kartę płatniczą, z której później korzystał podczas zakupów. Poszkodowani zauważali stratę dopiero po jego wyjściu.
Do zatrzymania doszło w połowie października 2025 roku. Dzielnicowy, który znał sprawę i rozpoznał podejrzanego, zauważył go przy wejściu do klatki schodowej w śródmieściu Bytomia. Choć był po służbie, ujął mężczyznę i wezwał patrol.
29-letni mieszkaniec Bytomia usłyszał 13 zarzutów. Chodzi o sprawy łączące oszustwa z przestępstwami związanymi z użyciem cudzej karty oraz o kradzież zuchwałą. Prokurator objął go policyjnym dozorem.
Policja przypomina, że podobny numer wraca regularnie, a celem najczęściej są seniorzy. Za płacenie cudzym telefonem bez zgody właściciela grozi do 5 lat więzienia, a za transakcje cudzą kartą nawet 10 lat.
źródło: Wiadomości Policja Śląska
